Moto-historie w hangarze Czyżyny

Przez ostatnie miesiące chodząc co rano do pracy obserwowałem remont dawnego hangaru lotniczego na Czyżynach.

Prawdę mówiąc kiedy pierwszy raz go zobaczyłem to niestety ale jego stan nie napawał optymizmem i podejrzewałem, że prędzej zostanie rozebrany, a na jego miejscu staną kolejne bloki. Na szczęście budynkiem zaopiekowało się Muzeum Inżynierii Miejskiej i rozpoczęło prace zabezpieczające.

9 wrześnie odbył się tutaj piknik mający promować nowo powstałe muzeum. Jako, że mieszkam aktualnie bardzo blisko postanowiłem się wybrać i zobaczyć jak wygląda stan hangaru po remoncie i jakie skrywa skarby.

Sam piknik obfitował w liczne atrakcje ale chyba bardziej dla dzieci niż dorosłych gdyż mogły posiedzieć w radiowozie, karetce czy też paru autobusach, które dawniej kursowały po Krakowie. Na dodatek przed właściwym muzeum ustawiono całkiem sporą kolekcję starych aut do których można było wejść i poczuć się jakby cofnęło się w czasie.

Moto-historie w hangarze Czyżyny - stare autobusy

Moto-historie w hangarze Czyżyny – stare autobusy

Moto-historie w hangarze Czyżyny - stare autobusy

Moto-historie w hangarze Czyżyny – stare autobusy

Moto-historie w hangarze Czyżyny

Moto-historie w hangarze Czyżyny

Niestety po całej imprezie mam bardzo mieszane uczucia, a oto dlaczego:
– kolekcja starych aut przez długi czas przed otwarciem muzeum stała na zewnątrz kompletnie nienadzorowana. Co więcej dalej tam stoi. Auta są otwarte, przeraźliwie brudne, niszczeją w oczach, czego dowodem może być chociaż mech porastający kolejne egzemplarze. Jest dla mnie bardzo dziwne dlaczego tyle ciekawych aut jest po prostu zostawionych bez jakiejkolwiek opieki. Wygląda to jak złomowisko i przyznam, że żal patrzeć na to co zaraz zostanie z tej kolekcji.
– z tego co mi wiadomo remontowano dach i przesuwne wrota ale jakoś odnoszę wrażenie ze zapomniano o podstawowych elementach. Powieszony baner nie przykryje licznych ubytków w elewacji, odpadających resztek farby i zwisających pordzewiałych resztek kabli.
– w środku też spore rozczarowanie bo eksponatów jest sporo ale w większości zapuszczonych i zakurzonych. Tabliczki z informacjami są niewielkie (o ile są), mało czytelne i po prostu nie zwracają uwagi. Farba ze ścian odchodzi całymi płatami, a podłoga też pozostawia wiele do życzenia. Mimo naprawdę ciekawych eksponatów cała otoczka nie tylko jest słaba ale po prostu nie istnieje. W czasach nowoczesnych i multimedialnych muzeów proponuje się zwiedzającemu coś co po prostu jest rozczarowaniem. Tym bardziej, że wejście według strony internetowej ma na co dzień być odpłatne.

Moto-historie w hangarze Czyżyny - motocykl WFM

Moto-historie w hangarze Czyżyny – motocykl WFM

Moto-historie w hangarze Czyżyny

Moto-historie w hangarze Czyżyny

Moto-historie w hangarze Czyżyny - zarastające eksponaty

Moto-historie w hangarze Czyżyny – zarastające eksponaty

Moto-historie w hangarze Czyżyny - zarastające eksponaty

Moto-historie w hangarze Czyżyny – zarastające eksponaty

Przyznam, że ciesze się, że następują próby ratowania takich budynków ale jeśli mają zacząć na siebie zarabiać i być atrakcyjne to powinno się to robić z głowią. Może w tym wypadku muzeum innego typu było by tu lepsze albo w ogóle zmienić charakter obiektu? No cóż, pozostaje mieć nadzieje, że wspomniane przeze mnie braki zostaną nadrobione i faktycznie będzie to ciekawe miejsce do zwiedzenia.

Moto-historie w hangarze Czyżyny - motocykl Sokół 125

Moto-historie w hangarze Czyżyny – motocykl Sokół 125

Większa galeria znajduje się tutaj.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *