Czy warto zdawać certyfikat VCA-DCV ?

Ponieważ już ponad 10 lat mam styczność z rozwiązaniami firmy VMware więc w ostatnim czasie postanowiłem zrobić sobie certyfikat VCA-DCV.

VMware Certified Associate – Data Center Virtualization to podstawowy certyfikat na drodze eksperckiej z wirtualizacji centrów danych. Jego dużą zaletą jest fakt, że aby go uzyskać nie potrzebujemy robić żadnego konkretnego szkolenia, a jedynie zdać egzamin.

Egzamin trwa 75 minut i odbywa się on-line więc sami możemy wybrać czas i miejsce jego zdawania. Dodatkowo jeśli nie jesteśmy z kraju anglojęzycznego dostaniemy dodatkowo 30 minut na zapoznanie się z pytaniami.

Koszt egzaminu to 120$, a wynik dający upragniony certyfikat to uzyskanie minimum 300 punktów na 500 możliwych przy 50 pytaniach. Pytania są różnego typu czyli zarówno pojedynczego jak i wielokrotnego wyboru.

Na pierwszy rzut oka zdanie tego egzaminu z domu wydaje się łatwe. Niestety muszę uczulić wszystkich pragnących pomóc sobie przy jego zdawaniu z pomocą internetu lub myślących, że jest to egzamin prosty i szybki.

Mimo, że wspomniałem iż przystąpienie do egzaminu nie jest ograniczone żadnym kursem to ukończenie udostępnionych przez VMware-a darmowych kursów przygotowujących do VCA uważam za absolutnie konieczne. Egzamin jest bardzo podchwytliwy i wiele pytań jest tak skonstruowanych, że odpowiedzi na nie można wydedukować jedynie jeśli wcześniej dobrze przyłożymy się do udostępnionych materiałów. Dodatkowo pewien czas obycia się z rozwiązaniami tej firmy jest wymagany gdyż mogą pojawić się pytania na które odpowiedź może znać tylko osoba mająca doświadczenie w pracy w środowisku VMware.

W duży błąd może wprowadzić nas również udostępniony oficjalnie próbny test, który ma pokazać nam formę pytań jakie pojawią się na właściwym teście. Ale tutaj duża uwaga – jest on znacznie prostszy niż test właściwy i może mylnie dawać nam poczucie, że jesteśmy gotowi zmierzyć się z właściwą certyfikacją.

Również poszukiwanie rozwiązań w internecie na pytania egzaminacyjne może przyprawić nas o poważne problemy z jego zdaniem. Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum poświęcone gotowym odpowiedziom aby zauważyć, że bardzo wiele z nich jest błędnych albo pomiędzy dyskutującymi osobami nie ma zgody na właściwą odpowiedź. W takiej sytuacji jakiekolwiek sugerowanie się odpowiedziami innych bez konkretnej wiedzy jest jak losowanie z nadzieją, że akurat uda się nam zdać.

Osobiście na przygotowanie się do egzaminu VCA poświęciłem ponad 3 miesiące mimo, że jak wcześniej wspomniałem tematyką tą zajmuje się od 10 lat. Wszystko to o czym wspomniałem powoduje, że wartość tego certyfikatu jako formy weryfikacji podstawowej wiedzy z zakresu rozwiązań VMware uważam za wysoką. Czemu podstawowej wiedzy? Gdyż materiały i egzamin skupiają się głównie na prawidłowym wskazaniu technologii, która powinna być wykorzystana przy rozwiązaniu konkretnie wskazanego problemu, a nie na jej właściwej konfiguracji. Jest to więc bardziej egzamin koncepcyjny niż techniczny choć i takie pytania się trafiają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *