O bezczelnym oszuście słów parę …

Stało się! Przez tyle lat robienia zakupów w Internecie trafiłem na oszusta. Na szczęście dla mnie oszust był dopiero początkujący, a strata niewielka. Ale po kolei.

Od dłuższego czasu polowałem na aukcjach na pewną figurkę, którą ciężko zdobyć gdyż wyprodukowana była dość dawno i zapasy w sklepach już się wyczerpały. W jedynym w których udało mi się tą figurkę znaleźć była ostatnia sztuka za 220 zł. Podczas namyślania się czy jestem gotów dać tylę za tą figurkę pojawiła się na Allegro aukcja z opisem „nowa”. Cena 199 zł z transportem.

Pomyślałem, że cena 10% niższa niż nowa sklepowa nie jest podejrzana bo może ktoś sobie tą figurkę np. przywiózł z zagranicy co się często zdarza. Kliknąłem więc „Kup teraz” zadowolny, że będę miał kolejny eksponat na półce.

Po paru dniach przesyłka przyszła. Całkiem nieźle zabezpieczona i w oryginalnym pudełku (no w końcu nowa). Już przy rozpakowywaniu przedmiotu tknęło mnie coś bo figurka była w strasznym nieładzie, a elemementy częściowo poskładane, a częściowo porozkładane. Ponieważ wcześniej dokładnie przejrzałem opinie i filmiki z youtube z rozpakowywania tej figurki wiedziałem, że na pewno nie jest nowa. Samo to już wystarczyło aby przedmioto zwrócić – niezgodność z opisem – nowa to nowa i kropka.

Drugą niespodzianką znacznie bardziej niemiłą był fakt uszkodzenia przedmiotu. Figurka była nie tylko trwale uszkodzona w trzech miejscach ale również poklejona co trwale pozbawiało ją jednej z najważniejszych cech użytkowych – ruchu. Tego było już za wiele. Obejrzałem towar dokładnie czy aby nie ma jeszcze jakichś wad ukrytych, a następnie siadłem do komputera aby skontaktować się ze sprzedawcą.

Mój piewsz mail był taki:

„Witam

Chciałbym się dowiedzieć dlaczego na aukcji zostały podane nieprawdziwe informacje odnośnie kupowanego przedmiotu?
Po pierwsze przedmiot nie jest nowy co widać po niedokładnym jego rozłożeniu do transportu – tutaj pół biedy bo nawet bym się nie czepiał.
Ale fakt nie podania na aukcji iż figurką jest uszkodzona jest sprzedażą towaru z wadą ukrytą.

Co Pan proponuje w związku z tą sytuacją?”

Pozdrawiam

Odpowiedź jaką dostałem:

„Jakie uszkodzenie?”

a po chwili w nowym mailu:

Figurke sprzedawala znajoma przyniosla mi ja w pudelku bylo naderwane lekko na boku ,z tego co wiem cena tej figurki na ebayu wacha sie do 400 do 600 zl”

Drugi mail mnie trochę zdziwił gdyż jak wspomniałem wyżej nowa figurka w polskim sklepie kosztowała 220 zł, a dwa tygodnie temu w stanie idealnym poszła na Allegro za 140 zł jako używana.

po chwili dostałem trzeciego maila z linkiem do ebaya z ceną 333$ – co ciekawe cwaniak wysłał mi najdroższą ofertę, która była na ebay-u. Dla porównania najtańsza oferta z darmową wysyłką do Polski była za 69$ czyli w okolichach 220 zł.

OK, mój drugi mail:

„Witam

Po pierwsze ułamane są obie części szczęki (górna i dolna) – zarówno w górnej jak i w dolnej nie ma jednego zawiasu co po prostu widać bo ułamany plastik pozostawia wyszczerbienie oraz charakterystyczny kolor. Dodatkowo przy montażu dolnej szczęki widać, że czegoś brakuje bo nie trzyma się tak jak powinno.
Ułamanie wysuwanej szczęki i jej przyklejenie klejem do dolnej szczęki – na filmikach odnośnie figurki wyraźnie widać iż wewnętrzna szczęka powinna być wysuwana + jest to w opisie na pudełku.

Mam więc następujące dwie propozycje:
1. Figurka ta na ebayu chodzi w różnej cenie ale nawet na allegro ostatnio była za 140 zł (cena transakcyjna), a wcześniej za 160(też cena transakcyjna) w stanie idealnym. W związku z tym proponuje zwrot 100 zł. Fakt takich cen można sprawdzić wyszukując aukcje zakończone.
2. Odsyłam figurkę, wtedy proszę również o pokrycie kosztów transportu w związku z wypisanymi w pierwszym akapicie niezgodnościami.

Pozdrawiam”

Stwierdziłem, że zapłaciłem za nową, nieuszkodzną figurkę. Jakbym chciał używaną to kupiłbym za 140 zł.

Mail, który dostałem w odpowiedzi:

„Moge oddac 50 zl”

Dla mnie to kpina. Gość chciał mnie oszukać. Świadomie wystawił przedmiot uszkodzony za cenę nowego i jeszcze śmie się targować dając cenę powyżej ceny po jakiej zeszły te same figurki w stanie idealnym. Nie wspomnę o braku jakichkolwiek przeprosin, że nie sprawdził przedmiotu przed wysyłką o ile w ogóle „legenda” z koleżanką ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.

A po chwili kolejnego:

„Przeciez szczeka normalnie sie otwiera z tego co wiem”

Moja odpowiedź:

„W takim razie odsyłam figurkę.
Proszę o przelew całej kwoty + 20 zł kosztów wysyłki – jeśli wysyłka będzie mniejsza zwrócę różnicę.

Pozdrawiam”

W tym momeńcie straciłem cierpliwość do tego sprzedawcy. Mam towar w ręce, a gość bezczelnie wmawia mi, że to co widzę to tak naprawdę nie jest to co widzę. Po prostu szok.

Po chwili odpowiedź:

„Ok oddam ta 100 tylko jak wroce z urlopu czyli za jakies 2 tygodnie”

I kolejny mail:

„Prosze o nr konta”

Teraz czekam na przelew. Mógłbym zarządać zwrotu pieniędzy natychmiast ale nie zakładam, że skoro skłamał odnośnie figurki to kłamie również odnośnie urlopu i te dwa tygodnie przeżyje. Teraz czeka mnie przerobienie figurki tak aby nie było widać iż posiada jakieś defekty. Dobrze, że kolekcjonuje je dla siebie bo z punktu widzenia kolekcjonowania w celu późniejszej sprzedaży uszkodzona w ten sposób figurka ma praktycznie zerową wartość.

Tak mam nadzieje kończy się moja pierwsza przygoda z uszustem na Allegro.

shopping

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *