Armia – Instrukcja obsługi – Generał Roman Polko

Ostatnie zmiany w wojsku spowodowały, że coraz więcej osób zaczyna interesować się armią jako potencjalnym pracodawcą. Życie w mundurze jest jednak zupełnie inne od tego w cywilu z czego część osób nie zdaje sobie sprawy, a część mitologizuje je na podstawie obejrzanych filmów luźno związanych z wojskową rzeczywistością.

Paulina Bolibrzuch w rozmowie z Generałem Romanen Polko próbuje odpowiedzieć na wiele pytań które stawia sobie osoba zainteresowana karierą wojskowego. Na konkretnym przykładzie jej rozmówcy dowiemy się krok po kroku jak przebiega droga od świeżo upieczonego szeregowca do generała. Jak wygląda szkolenie młodego żołnierza, kto może, a kto nie powinien iść do wojska, a w końcu praktyczne informacje w postaci „poradnika ochotnika” – zestaw najpotrzebniejszych informacji dla kandydata na żołnierza zawodowego. Oprócz tego dowiemy się dlaczego w wojsku ważne są regulaminy i jak wygląda typowo rozplanowany dzień, a także o postępującej liberalizacji przepisów i kar. Dla wielu osób ważnym jeśli nie najważniejszym rozdziałem będzie ten jak zostać komandosem oraz jak przebiega szkolenie wojsk specjalnych. O tym czemu inteligencja i umiejętność improwizacji jest ważniejsza od siły i co nieco o szkoleniu naszej najlepszej jednostki specjalnej – GROM-u. Po za tym w książce znajdziemy rozdziały o wojskowym jedzeniu, czystości, misjach i czemu czasem lepiej być dowódcą drużyny niż generałem.

Ogólnie duża dawka informacji okraszona licznymi zdjęciami, humorystycznymi rysunkami i wojskowymi kawałami. Polecam.

2 Komentarzy do “Armia – Instrukcja obsługi – Generał Roman Polko

  1. Nie masz wrażenia, że akurat gen. Polko ma straszne parcie na szkło oraz lubi czarować i szpanować? Jakoś nie przepadam za tą postacią, zwłaszcza że facet jest przeciwnikiem liberalizacji prawa dotyczącego posiadania i korzystania z broni palnej…

  2. Fakt, jest chyba najbardziej „medialnym” generałem i ostatnio pojawiły się o nim różnie nieprzychylne opinie ale to czego dokonał już mu nikt nie zabierze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *