Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie – Cezary Chlebowski

„Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie” Cezarego Chlebowskiego to reportaż historyczny na temat działalności zgrupowań partyzanckich podczas okupacji na terenach Kielecczyzny. Ale nie tylko, jest to także, a może przede wszystkim historia mjr Jana Piwnika „Ponurego” znanego też pod pseudonimem „Donat”.

Jego historia od udziału w wojnie obronnej w 1939 jako dowódcy kompanii w Zmotoryzowanym Batalionie Policji, a następnie ucieczka z obozu internowania na Węgrzech i udział wojnie obronnej Francji jako dowódca baterii artylerii. Wreszcie po kapitulacji Francji ewakuował się do Anglii i tam szukając okazji do powrotu do Polski w celu kontynuowania walki z okupantem wstąpił do 1 Samodzielnej Grupy Spadochronowej szkolącej „cichociemnych” czyli przyszłych skoczków mających budować zręby ruchu oporu w ojczyźnie. Po skoku do ojczyzny przez pewien czas zajmował się organizacją odbioru zrzutów lotniczych z Anglii, a następnie przy pierwszej nadarzającej się okazji poprosił o zmianę przydziału na bardziej nastawiony na bezpośrednią walkę z okupantem. Tak trafił do „Wachlarza” gdzie objął dowództwo II odcinka w Równem. Aresztowany przez Niemców uciekł po 4 miesiącach z więzienia w Zwiahlu i powrócił do Warszawy. Odznaczony Orderem Virtuti Militari za akcję odbicia członków ruchu oporu z więzienia w Pińsku. Po tej akcji otrzymał pozwolenie na sformowanie w Górach Świętokrzyskich zgrupowania partyzanckiego. Działalności tego zgrupowania poświęcona jest największa część książki, a autor próbuje w jak najszerszy sposób przybliżyć czytelnikowi obraz tamtych lat i panujących wtedy warunków. Opisy wielu spektakularnych akcji, rozbudowa i szkolenie zgrupowań, a także walki z obławami niemieckimi sprowadzanymi przez zdrajcę w szeregach partyzantów. Wszystko to tworzy barwną, żywą ale i tragiczną momentami historię którą czyta się z zapartym tchem. Książka opisuje także dalszą drogę „Ponurego” już po odebraniu mu dowództwa nad zgrupowaniami i wysłania na ziemię nowogródzką gdzie zmarł w walkach o jedno z niemieckich umocnień. Warto wspomnieć iż nie tylko sama historia świętokrzyskich zgrupowań i ich dowódcy ale także samej książki, jej pisania i prób wydania jest fascynująca. Autor który samotnie podjął się odkłamania i wyprostowania historii o „Ponurym” i jego „leśnym wojsku” przez wiele lat zmagał się z licznymi problemami piętrzącymi się przed tymi którzy chcieli dociekać i publikować prawdę. Ale ostatecznie zwyciężył w walce o przywrócenie honoru świętokrzyskiemu partyzantowi tak jak rodzina Ponurego zwyciężyła po wielu latach ciężkiej walki o sprowadzenie jego prochów na ziemię kielecką czyli tą która była mu najbliższa bo była ziemią rodzinną. Polecam.

pozdrowcie_gory_sw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *