Pi (1998)

Historia pewnego genialnego matematyka żyjącego według paru prostych reguł.
1. Matematyka jest uniwersalnym językiem natury.
2. Wszystko wokół nas może zostać przedstawione i zrozumiane dzięki liczbom.
3. Jeśli przedstawisz graficznie liczby tworzące dowolny system, pojawi się wzór.

Co jeśli zastosujemy te reguły do rzeczy które na pierwszy rzut oka wydają się czystym chaosem i przypadkiem. Na przykład do giełdy? Albo do poszukiwań ukrytego imienia Boga? Film w którym geniusz miesza się z szaleństwem, a logika z obłąkaniem. Polecam.

Komentarze do “Pi (1998)

  1. Nie widziałem tego filmu, a tyle razy już się zbierałem do jego obejrzenia…
    Co ciekawe dla mnie ten zwiastun jest bardzo ciężki i zapewne nie zachęca wielu ludzi do oglądania.
    Tak mi się jeszcze nasunęło, że jeśli w filmie pokazywane jest coś z matematyką (czasem fizyką albo chemią) to ludzie muszą być świrami – przykładów mogę znaleźć kilkanaście. A jak bohaterowie są prawnikami, artystami lub ekonomistami to już wiodą zazwyczaj normalne i tzw. typowe życie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *