Beskid Makowski

W planie na długi weekend miałem przejście głównego szlaku świętokrzyskiego ale niestety pogoda pokrzyżowała mi szyki. Na szczęście w pogodzie pojawiła się informacja o ociepleniu na drugą połowę piątku i resztę tygodnia więc aby wykorzystać choć częściowo wolne dni postanowiłem wyruszyć w Beskid makowski.

Drogę do schroniska umilał mi lejący deszcz i wspaniałe widoki na kłębiące się deszczowe chmury, na szczęście wraz z dojazdem na miejsce deszcz ustał i wyjrzało słońce.

bm1

Wyruszyliśmy więc szlakiem na Suchą Polanę. Słoneczko przygrzewało coraz mocniej i wydawało się, że deszcz odszedł bezpowrotnie. Sam szlak jest bardzo przyjemny i lekki więc nadaje się w sam raz na popołudniowy spacerek.

bm2

Z Suchej Polany ruszyliśmy na pobliski Kamiennik, który ma dwa szczyty: południowy (827 m n.p.m.) i niższy północny (785 m n.p.m.). Po zdobyciu południowego postanowiliśmy zdobyć też północny ale niestety po paru minutach drogi zerwał się porywisty wiatr, a na horyzoncie ukazała się piękna burzowa chmura która nieubłaganie obrała sobie ten sam teren do wycieczki co i my. Zawróciliśmy i w pośpiechu zaczeliśmy wracać do schroniska. Burza dopadła nas na Suchej Polanie i towarzyszła nam aż do samego schroniska miejscami przechodząc w gradobicie i obniżając temperature do około 6 stopni. Kompletnie przemoczenie dotarliśmy do naszej bazy i postanowiliśmy, że reszte wieczora poświęcamy na schnięcie w czym pomogło nam rozpalone przez nas ognisko.

bm4

Poranek przyniósł kolejne opady. Wykorzystując chwilową w nich przerwę wyruszyliśmy zdobyć Lubomir (904 m n.p.m.) będący najwyższym szczytem Beskidu makowskiego i należący do Korony Gór Polski. Niestety pod samym szczytem musieliśmy zawrócić nie chcąc powtarzać sytuacji z poprzedniego dnia kiedy to dopadła nas burza. Opady towarzyszyły nam i tak przez większość drogi powrotnej ale tym razem udało się bez całkowitego przemoczenia dotrzeć do schroniska. Ponieważ przez dłuższy czas nie zapowiadało się na poprawę pogody postanowiliśmy powrócić do domu. Lubomir pozostaje więc do zdobycia następnym razem.

bm5

Pełna galeria znajduje się tutaj.

2 Komentarzy do “Beskid Makowski

  1. Haha, też mam na koncie już „zdobywanie” Lubomira i zawrócenie w połowie drogi ze względu na pogodę. Tylko to było zimą i problemem był czas i bardzo bardzo głęboki śnieg…
    Mam też uwagę Radku drogi – polecam nazwę Beskid Średni, która jest bardziej prawidłowa i naturalna. Chociaż oczywiście Beskid Makowski to już lepsza nazwa niż Beskid Myślenicki (kuriozum !).
    A przy okazji – jak piszesz, że doszliście do schroniska to może warto wspomnieć jakiego :P, bo ja to wiem, ale jeśli chcesz kogoś zachęcić tym wpisem do wędrówki to taka informacja by się przydała…

  2. Oczywiście chodzi o Kudłacze czyli jedną z siedzib SP9KGP. Co do nazwy Beskid Średni – Makowski to zastanawiałem się nad tym ale w schronisku jest mapa na której jest napisane: Mapa Beskidu Makowskiego (Średniego) i stąd się zdecydowałem tak nazwać, a jak ktoś będzie szukał więcej info to znajdzie obie nazwy na wikipedi choćby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *